Tuż w pierwszych tygodniach życia widać, jak dzieci bardzo różnią się od siebie. Niektóre, nakarmione i przewinięte, słodko usypiają, pozwalają mamie pisać pracę dyplomową albo dają się zabierać na imprezy i pochrapują słodko w sypialni gospodarzy, gdy rodzice bawią się w najlepsze. Inne, cóż wrzeszczą dzień i noc, nie śpiąc, zdawałoby się, wcale. Całą dobę chcą trzymać w buzi maminą pierś albo latać pod sufitem w ramionach taty, nie dają rodzicom wyjść nawet do toalety, nie mówiąc już o spokojnym zjedzeniu obiadu czy zakupach.
I w zasadzie nie ma na to rady - one już takie są! Dlaczego? Naukowcy przyjmują, że osobowość człowieka to wypadkowa tego, co zapisane jest w genach, oraz warunków zewnętrznych. Co oznacza, że nie możesz „zaprogramować” sobie spokojnego dziecka, choćbyś przez całą ciążę czytała „Pana Tadeusza”, słuchała Mozarta i recytowała swemu brzuchowi wiersze Konopnickiej.
Twój skarb rodzi się już z określonymi cechami - jedną z nich może być stały niepokój i ciekawość świata. Jeśli o tobie lub twoim mężu krążą rodzinne legendy jako o Najbardziej Krzyczących Niemowlętach pod Słońcem, jest bardzo możliwe, że wasze dziecko też takie będzie (ale równie dobrze małym rozrabiaką, po którym maluch odziedziczy) charakterek, mógł być np. pradziadek). Zdarza się także, że za nadwrażliwość niemowlęcia odpowiadają czynniki zewnętrzne - silny i długotrwały stres, jaki mama odczuwała w czasie ciąży, przyjmowane przez nią leki, trudny poród albo... alergia. Takie nadwrażliwe maluchy trudniej przystosowują się do otaczającego świata. Dają temu wyraz po kilku pierwszych, zazwyczaj dość spokojnych, dniach.
Na szczęście u większości maluszków objawy takiej nadwrażliwości mijają po kilku miesiącach, czasem po roku. Natomiast niemowlęta, które skłonność do nadwrażliwości i niepokoju mają uwarunkowaną genetycznie, pozostają ruchliwe także później. Ale nie zamartwiaj się tym. Niespokojne, płaczliwe, domagające się ciągłej uwagi malutkie dziecko wcale nie musi wyrosnąć na nadpobudliwego „niszczyciela”. Ma szansę stać się w przyszłości bardzo inteligentnym człowiekiem.
Będzie bystry
Mózg dziecka rozwija się najszybciej w pierwszym roku życia. Wtedy tworzy się większość połączeń między jego komórkami - a od ich ilości, między innymi, zależy poziom inteligencji. Tworzeniu tych połączeń sprzyja kontakt dziecka z rodzicami, przede wszystkim słuchanie mowy. Zauważ, że niespokojny niemowlak wręcz wymusza ciągle zajmowanie się nim. Nie sposób zostawić go samego, by kontemplował wzorki na tapecie. Musisz go nosić od okna do okna, pokazywać obrazki na ścianie, książki na półkach i jak pracuje pralka. A przy tym mówić, mówić, mówić!
Naukowcy twierdzą, że z niespokojnych niemowląt wyrastają często bardzo błyskotliwe istoty - dlatego właśnie, że rodzice byli zmuszeni do częstszego ich stymulowania. Nieznośne niemowlę ma też szansę prędzej nauczyć się reguł. Gdy zaczyna poruszać się samodzielnie, nie wystarczy powiedzieć mu raz „nie wolno wyjadać pieskowi z miski”. Musisz powtarzać zakaz w kółko i opatrywać go sążnistym komentarzem „...bo jedzenie pieska nie nadaje się dla ludzi, piesek ma w pysku bakterie, mógłby cię ugryźć” itp. Kiedy malec wreszcie przyjmie tę zasadę za swoją, przy okazji zapamięta wiele nowych informacji!